Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Okiem Kremla: jak Polska fałszuje historię
2020-01-03
Karolina Blecharczyk

Na kanwie dyplomatycznego skandalu, związanego z oskarżeniami Polski o sojusz z Hitlerem, warto sprawdzić, co na ten temat piszą czołowe rosyjskie gazety. Okazuje się bowiem, że według oficjalnego dyskursu Polacy już od dawna i konsekwentnie fałszują historię.

 

Na temat wypowiedzi Władimira Putina, dotyczących rzekomej współpracy Polski i hitlerowskich Niemiec, spośród czołowych rosyjskich gazet najszerzej wypowiada się rządowy dziennik „Rossijskaja Gazieta”. Podczas gdy „Moskowskij Komsomoliec” oraz „Komsomolskaja Prawda" zamieściły krótkie notki cytujące prezydenta, a „Wriemia Nowostiej” zupełnie przemilczała ów incydent, rządowy organ prasowy wysunął w stronę Polski szereg nowych oskarżeń.

 

Rusofobia i fałszowanie historii

W obszernym artykule pt. Jak Warszawa próbuje przeinaczyć i sfalsyfikować historię, oficjalny dziennik Kremla prezentuje rosyjską wersję historii, doszukując się w ostrej reakcji polskiego rządu głęboko zakorzenionej rusofobii:

Otwarcie antyrosyjska reakcja (...) polskich dyplomatów, którzy zgodnie ze swoim powołaniem powinni ważyć każde słowo oraz ufać faktom, momentalnie wywołała falę oburzenia wśród lokalnych rusofobów i fałszerzy historii.

Zdaniem autorów artykułu, Polacy doskonale wiedzą o tym, że Hitler zachwycał się „domorosłym dyktatorem” Piłsudskim, a o ich wzajemnej sympatii miałby świadczyć osobisty udział führera w pogrzebie marszałka. Rzekomo zataja się również współudział Polski w rozbiorze Czechosłowacji oraz wspólne polsko-niemieckie plany ataku na Litwę. Wszak sowieckie wojsko w 1939 roku wkroczyło na tereny Polski „aby ją ratować, a nie okupować, jak lubią to przedstawiać niektórzy polscy politycy o antyrosyjskim nastawieniu”.

W dalszej części artykułu czytamy, że „solidna dwója z historii” należy się także amerykańskiej ambasador Georgette Mosbacher za wiedzę na poziomie „amerykańskiego ucznia, który nie umie wskazać na mapie świata ani Japonii, ani Rosji”, ponieważ Stalin wraz z Hitlerem nigdy nie planowali podziału Polski – przecież nigdy się nawet nie spotkali.

 

Nie taki Stalin straszny

Podążając za lekturą artykułu dowiadujemy się, że negatywny wpływ Związku Sowieckiego na polską historię jest mocno przesadzony:

Wszelkie próby zrzucenia odpowiedzialności za „wszystkie katastrofy i tragedie” na Stalina i bohaterski naród sowiecki brzmią nie jak zdarta, lecz zdeformowana płyta.

Autorzy w tym miejscu podkreślają, że Polacy zawdzięczają Rosjanom, w osobie szpiega Aleksieja Botiana (tu redakcja przekręciła imię na Andriej), ocalenie Krakowa przed zniszczeniem, a jest to tylko jedna z ich licznych zasług. Dalej wyliczono historyczne fakty jakoby „cynicznie fałszowane przez antyrosyjskich propagandystów”, w pierwszej kolejności wskazując na zbrodnię katyńską, której ani Stalin, ani NKWD mieli nie popełnić:

Polska lubi przedstawiać siebie jako „biedną owieczkę”, nieustannie podkreślając, że to właśnie ona jest jedną z głównych ofiar drugiej wojny światowej, przed wybuchem której znalazła się w potrzasku między Niemcami a Związkiem Sowieckim.

Dalej czytamy o licznych działaniach przedwojennej Polski na szkodę Rosji, takich jak wyburzenie cerkwi Aleksandra Newskiego po odzyskaniu niepodległości czy też plany demontażu Związku Sowieckiego przez warszawską organizację „Prometeusz”. Artykuł zwieńcza stwierdzenie: „Na koniec, władze Polski nie miały nic przeciwko [niemieckiej] napaści na ZSRR. Wręcz przeciwnie”.

 

Bratnia pomoc ze Wschodu

Podobną, choć bardziej okrojoną wersję historii prezentują „Izwiestia”. Dziennik, wspominając o „trwającym jeszcze podczas wojny sojuszu Polski z Hitlerem”, już na samym wstępie podkreśla, iż „najwidoczniej w tym wschodnioeuropejskim kraju zapomniano, że to właśnie Związek Sowiecki wyzwolił go od faszystów”. Stanowisko rosyjskich polityków komentuje w artykule ekspert – redaktor konserwatywnego czasopisma „Istorik”, Władimir Rudakow. Twierdzi on, że przedwojenna Polska stanowiła autorytarny, ekspansywny reżym tego samego pokroju, co nazistowskie Niemcy.

Lekcja historii, zaserwowana przez Kreml, to efekt konsekwentnie prowadzonej od dwudziestu lat polityki historycznej Władimira Putina. Wskrzeszenie kultu Stalina, wybielanie Związku Sowieckiego i tuszowanie komunistycznych zbrodni – to zjawiska, które obserwuje się od lat. Oskarżanie Polski o wywołanie drugiej wojny światowej zaskakuje, ale możemy być pewni, że to dopiero początek nowej wspólnej historii.

 

Źródła:

  • https://iz.ru/957119/natalia-bashlykova-aleksei-zabrodin/polshe-prezhnego-moskva-napomnila-varshave-o-soiuze-s-germaniei
  • https://rg.ru/2019/12/31/kak-varshava-pytaetsia-smestit-akcenty-i-falsificirovat-istoriiu.html

 

Fot. Kremlin.ru (CC BY 4.0)


Powrót
Najnowsze

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

Wakacyjna promocja na prenumeratę roczną NEW!

16.06.2020
Czytaj dalej

Zderzenie pamięci

08.06.2020
Kristina Smolijaninovaitė
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu